|
Strona 1 z 2 Dziwne hałasy dobiegające z grzejnika odzywają się niemal w każdym domu. Szum, bulgot, gwizdy - za te dźwięki w instalacji grzewczej najczęściej odpowiedzialne jest powietrze, które przenika do jej wnętrza. Wykorzystuje nawet mikroskopijne nieszczelności, dlatego zapowietrzeniu instalacji, w szczególności grzejników, właściwie nie możemy zapobiec. Warto jednak systematycznie sprawdzać i odpowietrzać instalację.
W polskich domach najczęściej spotykane są instalacje centralnego ogrzewania, w których czynnikiem grzewczym jest woda. Stan idealny to taki, kiedy grzejniki i rury w całości wypełnione są wodą. Zazwyczaj jednak w grzejniku, oprócz wody, zbierają się gazy, które zakłócają pracę całej instalacji. Najczęściej jest to powietrze, ale może to być także wodór czy siarkowodór (patrz ramka). | GAZ W GRZEJNIKU: Powietrze – pojawia się w instalacjach najczęściej Wodór – powstaje w czasie procesów korozyjnych ( np.: w instalacji miedzianej z grzejnikami aluminiowymi ) Siarkowodór – może się wydzielać w wyniku reakcji beztlenowych, gdy w wodzie jest dużo związków organicznych |
Zaskakujące odgłosy z grzejnika to tylko jeden z objawów zapowietrzenia instalacji. Nie ma tu reguły - możemy słyszeć mniej lub bardziej głośne szumy, bulgotanie, czy nawet drażniące świsty. Innym objawem jest nierównomierne oddawania ciepła przez grzejnik. Gazy z reguły zbierają się u góry. Jeśli zatem grzejnik jest ciepły tylko na dole, a na górze zimny, może to być znak, że do instalacji dostał się niepożądany gaz. Chociaż obecność gazu w grzejniku zakłóca pracę urządzenia i grozi jego korozją wewnątrz, to jednak nie zawsze możemy temu skutecznie zapobiegać. Przyczyn bowiem jest bardzo wiele. Na przykład jeśli w domku jednorodzinnym jest kocioł na paliwo stałe, instalacja centralnego ogrzewania musi być w systemie otwartym, bo takie są przepisy. W praktyce oznacza to, że instalacja w najwyższym swoim punkcie ma "połączenie" z powietrzem z otoczenia, a zatem woda w takiej instalacji będzie szybciej mieszać się z powietrzem.

Nawet jeśli mamy - coraz bardziej powszechną - zamkniętą instalację centralnego ogrzewania, zapowietrzenie również może się zdarzyć. Zawsze jest ryzyko, że w miejscach, w których łączą się poszczególne elementy całej instalacji, powstaną nieszczelności. Najczęściej są one mikroskopijne: zdecydowanie zbyt małe, by wyciekała przez nie woda, ale wystarczające, by powietrze przecisnęło się do wnętrza. Tlen z powietrza może przedostawać się także przez rury z tworzywa, które nie mają bariery antydyfuzyjnej (taka bariera nie przepuszcza tlenu). Przenikanie powietrza do instalacji grzewczej jest zupełnie naturalnym procesem. Dlatego warto umieć rozpoznawać objawy zapowietrzenia i likwidować je. Najlepiej systematycznie sprawdzać grzejniki. Częstotliwość takiej kontroli to już indywidualna sprawa. Niektórym instalacjom wystarczy sprawdzenie raz w sezonie; inne wymagają tego znacznie częściej.
|
|
|