|
Strona 1 z 3 Zgodnie z zapisami prawa budowlanego rozpoczęcie budowy następuje z chwilą podjęcia prac przygotowawczych na terenie budowy, do których zaliczamy: wytyczenie geodezyjne obiektów w terenie, wykonanie niwelacji terenu; wykonanie przyłączy do sieci infrastruktury technicznej na potrzeby budowy; zagospodarowanie terenu budowy wraz z budową obiektów tymczasowych.
Prace powyższe mogą być wykonywane jedynie na terenie objętym pozwoleniem na budowę. A to z kolei można uzyskać tylko wtedy, kiedy dystrybutorzy mediów zapewnili (w formie wydania warunków podłączenia), że nowy dom będzie zaopatrzony w prąd, wodę, gaz i kanalizację. Już na tym etapie naszymi głównym pomocnikiem powinien być kierownik budowy, sprawujący w naszym imieniu nadzór nad przebiegiem budowy. Dziś, kiedy na rynku dostępne są najnowocześniejsze materiały i technologie, podstawową trudność dla inwestora nie stanowi budowa domu pod klucz, lecz uzbrojenie go w media - wodę, gaz, prąd i kanalizację. Problem ten praktycznie nie istnieje, gdy wszystkie wymienione media znajdują się na działce lub w jej bezpośrednim sąsiedztwie. Taka sytuacja nie jest jednak powszechna. Kłopoty i trudności wydłużające budowę, zaczynają się wówczas, gdy instalacje trzeba do parceli doprowadzić z zewnątrz, a tzw. "życzliwi" utrudniają jak mogą. 
Sprawy zezwoleń i uzgodnień najlepiej załatwiać w tzw. martwym sezonie budowlanym, a więc zimą. Należy wiedzieć, że nawet przy najsprawniejszym załatwianiu tych spraw (chodzeniu do wydziału architektury co parę dni, dostarczaniu niezwłocznie żądanych dokumentów) mija niekiedy nawet kilka miesięcy. Należy wykazać przy tym dużą odporność psychiczną. Nie warto wchodzić w konflikt z urzędnikami. Mają oni setki przepisów, upływ czasu nie ma dla nich żadnego znaczenia, a wszelkie koszty, wydłużające okres inwestycji, obciążają budującego dom. Inwestor musi przede wszystkim zamówić tzw. mapę do projektu. Na niej trzeba dokładnie zaznaczyć wszystkie podziemne i nadziemne instalacje, znajdujące się na działce i na trasie przebiegu projektowanej sieci. Dane te trzeba uzyskać od firm zarządzających mediami. Zdarza się, że niekiedy trzeba sięgnąć również po dane archiwalne. Nawet najdokładniej wyrysowana mapa zawiera adnotację geodety, że na terenie mogą znajdować się nieoznaczone i ukryte podziemne urządzenia (np. stare kable lub rury różnych instalacji), które nie zostały w przeszłości zinwentaryzowane na żadnych mapach geodezyjnych. Dysponując mapą do projektu i wytycznymi od inwestora określającymi parametry sieci, projektant umieszcza obiekt, określa jego miejsce i dokładny przebieg poszczególnych przyłączy. Taka propozycja jest składana do Zakładu Uzgodnień Dokumentacji Projektowej (ZUDP), który wydaje opinię, dotyczącą doprowadzenia mediów zgodnie z przedłożonym projektem.
|
|
|