Tylko w ciągu ostatniego półrocza koszt energii elektrycznej wzrósł o mniej więcej jedną piątą i niestety, nic nie zapowiada odwrócenia tych niekorzystnych tendencji. Pozostaje nam jedynie zacisnąć pasa i zacząć skrupulatnie liczyć koszty. Czy szukając oszczędności w domowym budżecie warto na noc zupełnie wyłączać telewizor i komputer, zamiast zostawiać je w trybie czuwania (stand-by)?
A może wystarczy odsuwać lodówkę od ściany zamiast kupować nową (klasy AA)? Bo jak szybko zwróci się taka inwestycja ? Po roku czy może po latach 15-tu ? Jak zmierzyć, ile energii pobiera nasza lodówka i ile naprawdę kosztuje nas jedno pranie? Czy warto wreszcie wymieniać żarówki na droższe - energooszczędne? Jak sprawdzić, który z tych pomysłów ma naprawdę sens, a który jedynie poprawi nam samopoczucie ? Aby to ustalić, nie potrzeba skomplikowanej aparatury pomiarowej. Znana już na naszym rynku firma La Crosse Technology wprowadza na rynek niewielkie urządzenie - COST CONTROLER, który mierzy ilość energii elektrycznej zużywanej przez podłączone do niego odbiorniki. Po wprowadzeniu wysokości stawki, jaką płacimy za jedną kilowatogodzinę (pozycja wyszczególniona w każdym rachunku za prąd) urządzenie od razu oblicza koszt energii zużywanej przez dany odbiornik. Co więcej, przyrząd prognozuje też, na bieżąco, na podstawie uśrednionych wartości z wykonanych pomiarów – ile zapłacimy za energię, którą zużyjemy w ciągu dnia, miesiąca czy roku. Miernik rejestruje pobór mocy w zakresie od 4 do 3 600 W. fot. La Crosse Technology
src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js">
Pozostałe artykuły:
|
|
|
| Komentarze użytkowników |
|
Średnia ocen użytkowników
|
|
Dodaj komentarz!
|